wielkanoc, czyli tam i z powrotem
Niedziela, 24 kwietnia 2011
· Komentarze(4)
Kategoria duch
Na stole świątecznym uśmiechały się do mnie zaś dwie rzeczy z dwóch różnych kątów. Bałam się, że dostanę zeza.
Raz.

(dodam tylko, że nie zjadłam owegoż kawałka w całości, ale śnił mi się później :)) )
I dwa.
Raz.

ile trzeba jeździć, żeby to spalić??© sliwka
(dodam tylko, że nie zjadłam owegoż kawałka w całości, ale śnił mi się później :)) )
I dwa.

zając wielkanocny© sliwka